Cześć, jestem Mateusz, moim marzeniem jest pojechanie do Ameryki Południowej

Dowiedz się jak mi idzie
Od zawsze ciekawy świata, chcąc pochłaniać go w każdy możliwy sposób. Od małego męczę nieustannie ludzi, chcąc wysysać z nich wiedzę. Wiosen mam już na karku 19, a wraz z ich przybywaniem coraz więcej pomysłów. Jednym z nich było pójście do technikum informatycznego, które już niedługo kończę. O tym, co mnie interesuje mógłbym pisać naprawdę długo, dlatego postaram się jakoś po krótce to przedstawić. Uwierz mi prościej było by gdybym wymieniał to, czego nie lubię. Sport. Gotowanie, chciałbym się rozwijać wciąż w tym kierunku i trudnić się w fachu kucharza. Lubię pisać, ostatnimi czasy założyłem bloga, na którego przelewam myśli, w przyszłości chciałbym napisać powieść grozy. Dużo czytam. Uwielbiam oglądać horrory. Innym nałogiem jest muzyka, bez której nie potrafię żyć, interesuje mnie nawet sposób malowania paznokci przez moją dziewczynę, dlatego co ja będę tu dużo pisał, musisz po prostu poznać tego jakże dziwnego osobnika „Bazylem” przez wielu zwanym.

O moim celu

Obrałem jak to nazwałem „Drogę Smaku” – chciałbym zdobywać wiedzę, w każdy możliwy sposób „podaną”, związaną z kuchniami otaczającego mnie świata. Ameryka Południowa jest ziemią obfitującą w wiele bogactw, również tych, które doprowadzają do szaleństwa nasze kubeczki smakowe. Jej kuchnię chciałbym zgłębiać od strony, która może być już przez wielu mieszkańców zapomniana, gdyż w dobie wciąż pędzącego w nieznane świata to, co z tradycją związane powoli ulega wymieraniu, także tyczy się to kuchni. Dlatego chciałbym poznawać sposoby przyrządzania tradycyjnych potraw, ich receptury „dopracowywane” przez lokalnych mistrzów. Aby ta wiedza gdzieś nie zaginęła, a także by kuchnia tych krajów stała się dla was bliższa. Jeśli mnie wesprzesz wiedz, że zdobytą wiedzę i umiejętności w pełni wykorzystam, a nuż widelec już niedługo zasmakujesz przyrządzonych przeze mnie dotychczas „dziwacznych” potraw.

Na co zbieram

Moja wyprawa do Ameryki Południowej wymaga dużych funduszy, których niestety nie posiadam. Jednak nie załamuję się z tego powodu i zamierzam je zdobyć!

Głównymi wydatkami w moim projekcie będą bilety lotnicze, których cena wynosi około 4 tys. zł. Do tego dochodzą takie koszty jak: transport na miejscu oraz jedzenie w Ameryce Południowej. Jednak te koszty będę starał się „przyciąć” do jak najniższych wartości.

Łączny koszt wyprawy powinien wynieść około 8 tys. zł, stwierdziłem, że połowę tej sumy zdobędę sam, a o drugą połowę poproszę właśnie was. Bardzo liczę na wsparcie, każdy grosz, który od was dostanę będzie krokiem zbliżającym mnie do wyjazdu!

Nie jest lekko, ale dążę do mojego wymarzonego celu.

Nie porwałem sie z motyką na księżyc

Mój postęp w realizacji celu.

5%
  • Bezpieczeństwo

    To po prostu bezpieczeństwo

  • Mój rozwój

    To powód mojej podróży

  • Pieniądze

    Najlepiej zdobywać samemu

  • Podróże

    Wymagają umiejętności

  • Promocja

    To główna część mojej pracy

  • Rodzice

    Powinni być spokojni

  • Szkoła

    Jest dla mnie ważna

Osób lubi to

Osób podzieliło sie ze znajomymi

700zł

Tyle uzbierałem z 4000zł

Wspomóż mnie

5zł
25zł
inna kwota

Mój przewodnik

Osobą, którą zainspirowała mnie do podjęcia tego wyzwania jest Janek Witkowski - podróżnik, uczestnik wypraw na ośmiotysięczniki i osoba, która ma za sobą trzy podróże po Ameryce Południowej. Janek wspiera mnie w realizacji projektu poprzez dzielenie się swoją wiedzą i doświadczeniem, oraz motywowaniem do działania

Regulamin O projekcie Video Referencje Dla rodziców Kontakt